ok
Informacje z RESMANA
Podaj swój adres e-mail
ok
    Ilość odwiedzin na stronie: 7924693
Opinia
Jak często załatwiasz sprawy i zakupy drogą internetową
Regionalna Sieć Szerokopasmowa Aglomeracji Rzeszowskiej
Aktualności
Internet lekarstwem na kryzys?
2009-04-02
Dokument przygotowywany w Urzędzie Komunikacji Elektronicznej to część ogłoszonego pod koniec listopada "pakietu antykryzysowego" rządu Donalda Tuska. Ma sprawić, żeby Polska przestała wlec się w ogonie Europy pod względem dostępu do internetu. Dziś z szerokopasmowego internetu może u nas korzystać niecałe 11 proc. gospodarstw domowych. Daleko nam nie tylko do Holandii (niemal 37 proc.), ale i do Estonii, Francji czy Niemiec, gdzie taki dostęp ma sporo ponad 20 proc. gospodarstw.

- Ten dystans do innych krajów Unii powinien napawać nas wstydem - przekonuje Anna Streżyńska, prezes UKE. Cieszy się, że rząd wreszcie dostrzegł problem. - Pierwszy raz w jednym z najważniejszych dokumentów rządowych zostało dostrzeżone, że jeżeli jest kryzys, to sektor telekomunikacji może nas z niego wyrwać - mówi. Pokazują to twarde dane: w państwach unijnych podłączenie firmy do szerokopasmowego internetu sprawia, że średnio o 40 proc. wzrasta jej wydajność.
- Rozwój dostępu szerokopasmowego może doprowadzić też do powstania nawet 2 mln miejsc pracy w Europie do 2015 r. Wiąże się to z koniecznym w tej sytuacji rozwojem firm telekomunikacyjnych - dodaje Streżyńska.

Światłowody obowiązkowe

W założeniach rządu mówi się o budowie infrastruktury zapewniającej internet o szybkości do 10 Mb/s (dziś operatorzy oferują najczęściej 1-2 Mb/s). Przepisy proponowane przez UKE zmierzają do tego, by zaoferować Polakom nawet 100 Mb/s!

  Budowa szybkiego internetu ma ruszyć z kopyta głównie dlatego, że ustawa ułatwi inwestowanie na najniższym szczeblu - samorządowym - przy pełnym wsparciu rządu oraz współpracy z inwestorami - małymi i dużymi.

Co proponuje UKE?

•  jasne przepisy określające, jak budować gminną infrastrukturę i na jakich warunkach ją udostępniać operatorom,

•  stworzenie ułatwień kredytowych, finansowych, ewentualnych zasad dopłacania do inwestycji prywatnych przez samorządy,

•  możliwość finansowania ze strony instytucji państwowej, np. Banku Gospodarstwa Krajowego, np. studiów wykonalności czy pomocy ekspertów. Podobny system działa we Francji, gdzie odpowiednik BGK jest gwarantem, że rząd i instytucje rządowe służą w każdej chwili pomocą. Utworzył on zespół ekspertów, który pomaga samorządom ocenić, czy przedsięwzięcia są opłacalne, na jakich zasadach zawrzeć umowę, od kogo korzystniej kupić sprzęt itp.,

•  nałożenie obowiązku okablowania światłowodem nowych budynków oddawanych do użytku,

•  wykorzystanie pieniędzy zbieranych przez UKE z częstotliwości i inwestowanie ich w sektorze telekomunikacyjnym - co roku jest to kwota kilkuset milionów złotych i stale rośnie. Te pieniądze mogą stanowić wkład państwa w przedsięwzięcia telekomunikacyjne wspólne z Unią Europejską. Dziś zarobione przez UKE pieniądze trafiają do wielkiego budżetowego worka.

- Rolą rządu byłoby zapewnienie wsparcia i przełamywanie barier, a także zapewnienie koordynacji przedsięwzięć - mówi prezes Streżyńska.

Dokument UKE tuż po Nowym Roku trafi pod obrady specjalnego międzyresortowego zespołu, którego powstanie zapowiadał "pakiet antykryzysowy" Tuska. Co potem? - Trzeba napisać ustawę, ocenić koszty i przewidzieć zmiany w innych ustawach: samorządowej, telekomunikacyjnej, budowlanej. To są wszystko sprawy pilne, więc ustawa powinna ujrzeć światło dzienne w pierwszej połowie roku - przekonuje Streżyńska.

Jak to się robi we Francji

Szefowa UKE nie ukrywa, że jest zafascynowana rozwiązaniem francuskim i na nim chce wzorować polskie rozwiązania prawne. - We Francji istnieje nieformalny komitet zwany CRIP, w którego skład wchodzi rząd, samorządy i inwestorzy. Dogadują między sobą zadania na kolejny rok. I tak przykładowo 3 tys. gmin ma dzięki temu maszty, na których zawisnąć mogą dowolne nadajniki komórkowe. U nas powinno powstać narodowe forum szerokopasmowe skupiające wszystkich partnerów. Byłoby skutecznym narzędziem w promowaniu usług szerokopasmowych w Polsce - przekonuje Streżyńska.

  O tym, że promocja jest potrzebna, przekonuje Paweł Caban z Netii, odpowiadający m.in. za współpracę z samorządami. - Netia zdecydowała się na współpracę z gminą Grodzisk Mazowiecki [w ciągu pół roku operator ma uruchomić w gminie 15 hot spotów, dzięki czemu w centrum miasta i kilku sołectwach będzie można korzystać z internetu za darmo], ponieważ władze gminy rozumiały, jak potrzebne jest zapewnienie mieszkańcom dostępu do internetu. I to zarówno tego bezpłatnego, jak i komercyjnego. Jest istotne, aby samorządowcy traktowali inwestycje w internet tak samo poważnie, jak traktują inwestycje drogowe, kanalizacyjne czy wodociągowe. Do tego potrzebna jest jednak świadomość, że dostęp do internetu może przyczynić się do rozwoju danego terenu, zniwelować różnice w dostępie do wiedzy i zmniejszyć koszty administracyjne obsługi mieszkańców - zaznacza Caban.

Tomasz Kulisiewicz, analityk firmy doradczej Audytel, jest przekonany, że przepisy zachęcające samorządy do inwestycji to klucz do szybkiego rozwoju internetu w Polsce. - To w gminach tkwi prawdziwa siła, która może rozpędzić inwestycje. Ale potrzeba wiele pracy. Dziś główną przeszkodą w rozwijaniu inwestycji jest przerost biurokracji. Z technicznego punktu widzenia 100 tys. mieszkań można podłączyć do szybkiego internetu w trzy tygodnie. W praktyce jest to proces ciągnący się latami, bo zdobywanie odpowiednich pozwoleń jest prawdziwą drogą przez mękę - mówi ekspert. - Uproszczenie procedur jest więc niezbędne.

Źródło
wstecz

Ankieta
Czy posiadasz numer telefonu internetowego?
projekt i realizacja: ideo start wstecz do góry